Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 2 grudnia 2011

Pomarańczowe brownies


Zima zbliża się wielkimi krokami, nawet tutaj na Wyspach. A jak już wiadomo, nie ma nic lepszego na chłodne zimowe wieczory niż kocyk, herbata, dobra książka lub film i.. czekolada! Jeśli połączymy ją z pomarańczą, to wyjdzie zestaw typowo świąteczny. I tak właśnie powstało pomarańczowe brownies, które jest o niebo smaczniejsze od zwykłego. A znika jeszcze szybciej ;)

Składniki: (zainspirowała mnie Pepa, delikatnie zmodyfikowałam jej przepis)

  • 200g cukru trzcinowego
  • 200g miękkiego masła
  • 2,5 łyżki miodu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 300g mąki pszennej
  • pół tabliczki roztopionej gorzkiej czekolady (ja dodałam mniej)
  • 40g kakao
  • 4 jajka
  • sok wyciśnięty z 4 pomarańczy (+ skórka otarta z tych pomarańczy, ja to pominęłam)


Zaczynamy od utarcia masła z miodem i cukrem, aż do momentu gdy konsystencja będzie kremowa. Dołożyć jajka, delikatnie wymieszać, by składniki się połączyły. Następnie dodajemy stopniowo uprzednio połączone  w innej misce: proszek do pieczenia, kako, mąkę, (skórkę pomarańczową). Gdy składniki się już połączą dolewamy roztopione kostki czekolady i sok, stopniowo, ciągle mieszając (najlepiej na wolnych obrotach miksera). Gotową masę wylewamy do formy wyłożonej papierem. Pieczemy w 170 stopniach przez godzinę.

Biorę udział:

8 komentarzy:

  1. Czekoladowe cudo. Z pomarańczą musi smakować świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pycha ;) Uwielbiam brownie, ale z pomarańczą jeszcze nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę, że się udało :)
    Wygląda wyśmienicie, aż pachnie przez ekran ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To idealne połączenie! Na pewno smakuje obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pomarancza i czekoalda... pysznosci:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wieczorem wolę nie ryzykować z czekoladą. Jeden kawałeczek, ten jeden malutki i już cała lodówka ląduje w moim żołądku.

    OdpowiedzUsuń
  7. @trzodachlewna:
    ja akurat bez czekolady spokojnie mogę się obyć, więc ten jeden kawałek nie zaszkodzi. Gorzej, jeśli zamiast czekolady miałabym chipsy, bo wtedy nie byłoby opcji, że coś zostanie do następnego dnia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń